Wokół było biało, ciepło domowego ogniska nie zachęcało do spacerów....
Taki mógłby być scenariusz na idealną pogodę grudnia. Ale...no właśnie, był grudzień ..śniegu brak...wszyscy w domu..dzieci zdrowe..gotowe na przygody i wycieczki..:) z sanek nici..więc mama wymyśliła ...
JEDZIEMY ODWIEDZIĆ BOBRY!!
Na granicy Bratkowic i Trzciany jest ścieżka ekologiczna.
Byliśmy tylko na części trasy.
Poniżej podaje linka do strony z informacjami o ścieżce ekologicznej
Czas przejścia z dwójką dzieci to 1,5h dla- 5 i 2 latek.
w tym wliczyłam czas na obserwacje....cisze....i oczywiście posiłek bo przyrodnicy byli mega głodni :D
Trzeba ubrać buty..błota jest pod dostatkiem.
Co można zobaczyć ..
-bobrowy krajobraz.tzn..tamy na wodzie...co rusz podgryzione drzewa..
- krzewy
-tablice edukacyjne
- jest ścieżka przez krzewy i drzewa dookoła stawu, gdzie na jej końcu jest punkt obserwacyjny
Wycieczka dla nas była okazją porozmawiania o bobrach, o ich zwyczajach.
Nasz synek był mega zafascynowany możliwymi tunelami pod ziemią i konstrukcyjną sztukaterią pana bobra :)
Takie wyjście w przyrodę, spędzenie wspólnie czasu w przestrzeni gdzie co rusz czekają na nas nowe niespodzianki i przygody pobudza kreatywność u nas samych i budzi w dzieciach ciekawość świata.
Był taki moment naszej wycieczki, gdzie tata musiał zbudować dla nas most byśmy mogli przejść przez trasę. - niestety tego nie uwieczniłam :) pilnowałam młodszego co by nie wskoczył do wody :D
Zachęcam do wspólnych wycieczek, takich także nieoczywistych, może blisko domu.
Czy Wy znacie swoją okolice gdzie mieszkacie?
Pozdrawiamy
Ania Łukasz Tymek i Julek
p.s. zdjęć żeremi nie ma..bo byliśmy zbyt zajęci trasą :) poniżej kilka zdjęć. Mój czerwony nos mówi o tym, że było zimno...jednak nie zmieniamy zdania, że było..warto :)





